+31 (0)6 57 27 64 27 | info@adoa.eu

Odcinek 6 Podcast ADOA: Lowie i Danny o bieganiu z kumplem

W dolnej połowie obrazu widzimy fotografię biegnących Lowiego i Danny'ego. Na dole zdjęcia widać paski symbolizujące falę dźwiękową. W górnej połowie widnieje napis: „Bieganie z kumplem”. Poniżej widnieje napis „z Lowiem i Dannym”. W prawym dolnym rogu tytułu znajduje się logo podcastu ADOA.

Szósty odcinek podcastu ADOA jest już dostępny online. W tym odcinku wysłuchacie opowieści Lowiego van Ecka, zagorzałego biegacza z ADOA, i jego kumpla Danny'ego. W 2023 roku Lowie został mistrzem Holandii w bieganiu w ciemno!

🗣️ Razem z kolegą biegowym Dannym, Lowie bierze udział w różnych wydarzeniach biegowych. W tym odcinku rozmawiają o potrzebie występów, braniu pod uwagę siebie nawzajem i odwadze całkowitego zaufania komuś.

Ciekawi Cię podcast? Słuchaj przez:

???? Słuchaj przez Spotify

???? Słuchaj przez Apple

???? Słuchaj przez Podimo

Poniżej znajdziesz transkrypcję podcastu.

00:00:03
Maud: Witamy w podcaście ADOA. ADOA to bardzo rzadka dziedziczna choroba oczu. Nazywam się Maud van Gerwen i jestem tutaj z…

00:00:11
Leon: Leon Augustijn. Razem porozmawiamy z profesjonalistami i ekspertami o ich poglądach na temat ADOA. Witamy w tym podcaście. Witamy Danny'ego i Lowie'ego! Wspaniale, że bierzesz udział w podcaście. A kim jest Lowie?

00:00:27
Lowie: Nazywam się Lowie van Eck, jestem asystentem nauczyciela w Zeist, szkole dla niewidomych i niedowidzących im. Bartiméusa, i tam uczę dzieci, które również są niewidome lub niedowidzące. W ten sposób staram się ich uczyć, ale także być dla nich przykładem. Dlatego, mimo mojej niepełnosprawności, staram się inspirować je, by od czasu do czasu wychodziły poza strefę komfortu i pracowały trochę ciężej niż inne dzieci w zwykłych szkołach podstawowych.

00:00:57
Leon: Jasne, miło. A Danny?

00:00:59
Danny: Nazywam się Danny Verheezen, mam 34 lata i pochodzę z Ridderkerk. Pracuję w Bakker Barendrecht jako kontroler finansowy. Bieganie to moje hobby i to właśnie w tej roli nawiązałem kontakt z Lowie.

00:01:17
Leon: Tak, miło. A Lowie, mówiłeś o swojej niepełnosprawności, że masz ADOA, jak się to objawia?

00:01:27
Lowie: Obecnie widzę 6%, według specjalistów, więc mój wzrok do czytania wynosi 10%, co oznacza, że ​​muszę powiększać obraz dziesięć razy bardziej niż osoby, które widzą wszystko. A z daleka widzę 6%, więc musiałbym powiększyć jeszcze bardziej lub przyciągnąć obraz do siebie, a to w rzeczywistości oznacza, że ​​w naszym przypadku widzę bardzo niewyraźnie. Tak więc dla mnie szybki ruch lub litery są bardzo niewyraźne i muszę je bardzo mocno przyciągnąć do siebie, żeby móc je zobaczyć. A to jest trudne w przypadku szybkich lub zbyt odległych czynności.

00:02:07
Leon: Tak, ale jak zaczęłaś biegać?

00:02:13
Lowie: Kiedy byłem trochę młodszy, myślę, że mój wzrok był lepszy, bo nie był on zbyt często aktualizowany, więc nie wiemy. Kiedyś, jakieś dziesięć lat temu, kiedy miałem 19, od 19 do 23 lat – teraz mam 32 – startowałem w zawodach bez partnera. Potem przez długi czas byłem poza tym z powodu studiów, więc przez jakieś dziesięć lat nie biegałem fanatycznie, ale sporadycznie na Goeree-Overflakkee, gdzie jest trochę ciszej, więc prawie nikogo tam nie spotyka. Potem znowu zacząłem biegać, chyba w zeszłym roku, we wrześniu dla ADOA, żeby zebrać pieniądze, a potem sam zrobiłem Dam tot Damloop i nagle zauważyłem, że jest tak wiele bodźców i tylu ludzi wokół mnie biegających, że pomyślałem: „No cóż, mogę to zrobić, ale to nie jest przyjemne”. Więc w pewnym momencie jesteś już całkowicie zrujnowany, nie przez bieganie, ale przez utratę wzroku, i myślę, że to odbiera trochę frajdy z tego sportu.

00:03:19
Leon: Tak, powiedziałeś, że zrobiłem sobie przerwę w nauce. Co możesz mi o tym krótko powiedzieć? Jakie studia podjąłeś?

00:03:27
Lowie: Najpierw studiowałam zarządzanie mediami w Graaf Lyceum, co jest w zasadzie kierunkiem graficznym. Potem poszłam na ICT, czyli zarządzanie usługami informacyjnymi. Chodzi więc o budowanie baz danych i stron internetowych. I wtedy spełniło się moje wielkie marzenie o zostaniu nauczycielką. Teraz jestem asystentką nauczyciela, ale w przyszłym roku zacznę od nowa w PABO.

00:03:54
Leon: Mamy więc trzy badania HBO.

00:03:56
Lowie: Tak, wtedy rzeczywiście ukończę trzy studia HBO w ciągu dwóch lat.

00:03:59
Leon: W takim razie automatycznie otrzymasz tytuł magistra, prawda?

00:04:02
Lowie: Jeszcze o to nie pytałem, ale może po prostu je zamienię i będzie działać.

00:04:08
Leon: A Danny, jak to się stało? No cóż, po prostu biegasz szybko i nie musisz o niczym myśleć, zdaje się.

00:04:18
Danny: Nie, nie, zgadza się. Sam zacząłem biegać w 2021 roku i szybko stało się jasne, że potrafię biegać całkiem szybko. Mój przyjaciel, Ronald, pracował z Lowie'm i wiedział, że Lowie szuka kumpla, który utrzymałby odpowiednie tempo, ponieważ Lowie miał ambicję zostać mistrzem Holandii. I wtedy ten przyjaciel zapytał mnie: „Stary, jesteś tym zainteresowany?”. Tak, dla mnie to było właściwie „tak” bez zastanowienia, to wydaje się świetną zabawą pomagać komuś w spełnianiu marzeń. Właśnie to mówię. Więc tak, poznaliśmy się dzięki Ronaldowi.

00:05:11
Leon: A potem?

00:05:12
Danny: Co było zabawne: Wyobrażałam sobie, że Ronald będzie obecny na pierwszym spotkaniu, więc umówiliśmy się na bieganie w Kralingse Bos. Ronald nie mógł przyjść tego dnia, więc musiałam spotkać się z Lowiem osobiście. Wiedziałam, że Lowie ma ADOA, więc nie wiedziałam, jak dobrze widzi – tak czy nie. To było dla mnie dość dziwne, spotkać Lowiego po raz pierwszy, bo nie wiedziałam, czy mnie zobaczy, czy mnie rozpozna, może ze zdjęć, a może nie. Ale tak, ostatecznie wszystko poszło dobrze, a już wcześniej byłam zaskoczona, że ​​mogłam napisać do Lowiego – naprawdę miło było to zobaczyć. Ale potem uścisnęliśmy sobie dłonie w Kralingse Bos, powiesiliśmy między sobą linę i poszliśmy razem pobiegać. Nigdy wcześniej tego nie robiłam, więc nie wiedziałam, czego się spodziewać. To też była dla mnie pewna zmiana. „Czy muszę brać pod uwagę Lowiego? Czy on musi brać pod uwagę mnie? A może siebie nawzajem?”. I ostatecznie myślę, że to kombinacja brania pod uwagę siebie nawzajem: tego, że nie muszę iść zbyt szybko, że Lowie musi wydawać polecenia, i tego, że ja muszę jemu je wydawać.

00:06:46
Leon: Tak tak.

00:06:47
Danny: Na początku biegu jest duża wybojnica i powinienem był od razu powiedzieć: „Uważaj, jest wybojnica”. Potem wszystko poszło gładko. Przebiegliśmy jedno okrążenie spokojnym tempem, jedno szybszym, a potem kolejne spokojnym. Pierwszy bieg miał około piętnastu kilometrów. Tak, to było naprawdę w zasięgu… nie ma czasu przeszłość.

00:07:09
Leon: Tak, i jak możesz pokładać w tym takie zaufanie, Lowie?

00:07:16
Lowie: Chyba po prostu przełączę przełącznik i zrobię to. No tak, ale...

00:07:21
Leon: Tak, ale brak drzewa lub progu to...

00:07:25
Lowie: Muszę być szczery, wcześniej biegałem z dwoma kumplami, jednym z nich był mój brat, a drugim ktoś inny. Ten bieg nie poszedł zbyt dobrze, bo ta osoba czuła, że ​​musi mnie ciągnąć, więc po prostu poszedłem za nią. A potem natrafiłem na przeszkodę, prawie się poddałem na kolanie... to wcale nie poszło dobrze. Moje pierwsze doświadczenie nie było więc zbyt pozytywne, bo ktoś mnie ciągnął, co oczywiście nie było moim zamiarem. To dość stresujące, bo w zasadzie oddajesz komuś niemal całą kontrolę nad swoim polem widzenia. Za pierwszym razem po cichu trochę pomagasz w nawigacji, ale w pewnym momencie zdajesz sobie sprawę – tak jak na mistrzostwach Holandii, o których myślę, że jeszcze porozmawiamy – że potrzebuję siły w nogach, bo mieliśmy rywala, który też był dość silny. Mieliśmy pół minuty różnicy, więc moneta równie dobrze mogła spaść w drugą stronę, że miał jeszcze siły, żeby mnie wyprzedzić na końcu. Ważne jest więc, aby pomyśleć: „Okej, ufam mojemu kumplowi Danny'emu i jemu pozostawiam kontrolę, a ja będę głównie biegał i słuchał instrukcji, które otrzymuje”.

00:08:43
Leon: Tak. A Danny, jeśli się temu przyjrzysz – bo jesteś tu już od jakiegoś czasu – co w tym niezwykłego?

00:08:54
Danny: Tak, dla mnie osobiście wydaje się to zupełnie nierealne, że Lowie oddaje mi kontrolę nad swoim wzrokiem, a dla mnie to po prostu kwestia pilnowania wszystkiego. Kiedy chodzę, oczywiście wszystko widzę i wtedy nie muszę tego mówić. Ale teraz muszę mówić i chodzić jednocześnie. Czasami mówienie nie idzie w parze z chodzeniem, więc tak, to dla mnie… teraz czuję się komfortowo, ale za pierwszym razem było to dla mnie bardzo przerażające.

00:09:27
Leon: Tak, tak. I czy widzisz też w Lowie, że mógłby się w tym rozwinąć? Albo że mówisz: „No tak…”

00:09:36
Danny: No cóż, to trochę zabawne, bo pewnie za chwilę porozmawiamy o Mistrzostwach Krajowych, ale trenowaliśmy razem tylko raz, a potem pojechaliśmy pobiegać Mistrzostwa Krajowe. Ale w międzyczasie wiem, co Lowie teraz biega, i nie wiem, czy jest inaczej, poza tym, że się rozwija. Oczywiście, przebiegł maraton, ostatnio też bieg na pięćdziesiąt kilometrów, tak, wtedy trzeba dorosnąć.

00:10:03
Leon: No i co z tym NK, jak tam? Pojechałeś kilka okrążeń, a potem NK?

00:10:11
Lowie: Tak, co wydało mi się tam bardzo zabawne, to fakt, że zwycięzca z zeszłego roku został tam przyjęty niemal jak bohater, a my siedzieliśmy tam cicho w kącie, przeważnie trzymając język za zębami

00:10:24
Danny: Jako wielkie niewiadome.

00:10:25
Lowie: Jako zupełnie obcy ludzie, ale byłem naprawdę zdenerwowany, bo miałem taki pomysł: „Naprawdę tego chcę, ale tak naprawdę nie wiem, gdzie stoimy jako duet”, bo byliśmy w tym całym społeczność Wśród osób niewidomych i niedowidzących byliśmy praktycznie zupełnie nieznani. Niezależnie od tego, czy dobrze radziliśmy sobie z zespołem, czy z chórem… Widziałem też metody takie jak to, że kolega i osoba niedowidząca chcą się mijać, a oni używają gwizdka. Myślę, że wystarczająco dużo krzyczeliśmy z NK.

00:10:58
Danny: Tak tak.

00:10:59
Lowie: Więc tak naprawdę podeszliśmy do tego dosłownie w ciemno, że nie wiedzieliśmy, jak do tego podejść. Dlatego uznałem to za ekscytujące.

00:11:11
Danny: Tak, dla mnie to było zupełnie inne niż inne zawody. Teraz wiem, że w normalnych zawodach zawsze idzie się lewą stroną, jeśli jest się trochę szybszym, a prawą, jeśli wolniejszym, ale my mieliśmy osobne pole startowe i startowaliśmy za zawodnikami, którzy byli wolniejsi od nas. W pewnym momencie wszyscy zaczęli iść lewą stroną, ale potem musieli się nam zejść, bo wciąż szliśmy szybciej – to było dość dziwne. A potem robiliśmy to głosem, podczas gdy inni gwizdali.

00:11:52
Leon: I to napęd Ten występ jest dla ciebie bardzo głęboki, wiesz skąd się bierze?

00:12:00
Lowie: Tak, zawsze powtarzam, że od dawna twierdziłem, że jestem dobrym biegaczem, więc kiedy byłem młodszy, sam byłem przekonany, że jestem w tym całkiem dobry, w tym sporcie. Ale nigdy tak naprawdę nie miałem na to dowodów, ani nic takiego. Miałem niezłe czasy na dziesiątce, a na półmaratonie też całkiem niezły, ale to było dla mnie całkiem… napęd Chodziło o to, że skontaktowałam się z koordynatorką ds. przypadków z Bartiméus, która miała mi pomóc w znalezieniu zasobów i tym podobnych, na przykład w dostosowaniu mojego miejsca pracy. Powiedziałam jej: „Lubię biegać, to moje hobby”. A ona odpowiedziała: „Tak, znam chłopaka, który wygrał mistrzostwa Holandii, ale tak, nigdy nie sądzę, żebyś był tak szybki jak on”. Zaczęłam więc szukać w Google: „A jakie są teraz czasy?” i tak trafiłam do Ronalda, bo w ciągu jednego dnia, impulsywnie, zapytałam: „Czy mogę znaleźć biegaczy, którzy mogliby mi w tym pomóc?”. Od momentu, gdy zdecydowałam, że chcę wziąć udział w Mistrzostwach Krajowych, do samych Mistrzostw Krajowych minęły trzy miesiące, więc to oczywiście bardzo krótki czas, aby przejść od biegacza, który od lat nie był aktywny, do startu w zawodach dla osób niewidomych i niedowidzących.

00:13:19
Leon: Tak, i zanim porozmawiamy o tych wydarzeniach dalej… Ale wyobraź sobie, że ktoś słucha i myśli: „No cóż, te hobby, ta aktywność, to nie leży w mojej naturze, mam już ADOA, a mój wzrok jest już słaby, więc tak, dobrze dla Lowie'ego, ale swoją część oddaj innym”, co chcesz powiedzieć tym ludziom?

00:13:43
Lowie: Myślę, że dobrze jest najpierw zastanowić się: „Co lubię?”. Wiem też, że w grupie docelowej są osoby, które lubią na przykład piec i łączyć jedzenie z innymi, i naprawdę się w to angażują. Oczywiście nie musi to być przede wszystkim sport; nie musisz oddawać się sportowi na całego jak reszta z nas. Może to być również coś innego, ale upewnij się, że znajdziesz kogoś, kto pomoże ci postawić pierwsze kroki. Tak jak ja prawie nie chciałbym obejść się bez kumpla, tak wyobrażam sobie, że jeśli chcesz rysować – bo można się tego nauczyć pięknie – lub piec, będziesz potrzebować kogoś, kto nauczy cię tajników tego zawodu. Myślę więc, że to jest najważniejsze. Ale oczywiście Bartiméus i Visio to dwaj bardzo ważni gracze i partnerzy w tej dziedzinie, że można zapukać do drzwi tych organizacji i zawsze znajdzie się ktoś, kto cię wysłucha i powie: „Może myślą w tym kierunku albo myślą o tej organizacji”. Tak, więc starałam się myśleć o tym: „Co lubię? Co daje mi energię?”

00:14:49
Leon: Tak. A jeśli nie wiesz?

00:14:52
Lowie: Wtedy możesz spróbować różnych rzeczy. Myślę, że w życiu uprawiałem różne sporty, z których wiele już odpuściłem, bo po prostu zauważyłem, że jeden sport daje mi więcej energii niż inny.

00:15:04
Leon: Tak. To jest faktycznie eksperymentowanie.

00:15:07
Lowie: Tak, zdecydowanie. W ten sposób dowiesz się również, czego nie lubisz.

00:15:10
Leon: Tak, świetnie. Ale wyobrażam sobie też, że spacerujesz, czasami z powodu napięcia lub wytrzymałości, czasami może to być nieprzyjemne.

00:15:24
Danny: Cóż, nadal dobrze pamiętam ten pierwszy przejazd. Pierwsze okrążenie przebiegliśmy spokojnie, w spokojnym tempie. tempo – a potem na drugim okrążeniu już biegliśmy w tempie wyścigowym. No cóż, to okrążenie po pięć kilometrów za każdym razem, a potem Lowie miał naprawdę ciężki czas na drugim okrążeniu i pomyślałem: „Och, musimy to utrzymać przez piętnaście kilometrów”.

00:15:44
Lowie: Oczywiście

00:15:45
Danny: Pomyślałem więc: „No cóż, Lowie będzie musiał trochę poćwiczyć”. W końcu zrobiliśmy wolne okrążenie, tylko rozgrzewkę, i wtedy Lowie znowu całkowicie złapał oddech. Myślę, że trochę mu zajęło, zanim się rozkręcił, ale tak, ostatecznie się udało. Myślę, że sporo trenowałeś przez ostatnie dwa miesiące.

00:16:13
Lowie: Tak, zdecydowanie, poszedłem na to całkowicie.

00:16:17
Leon: Tak, czy zdarzało się to też podczas spaceru i sprawiało, że myślałeś: „Och, nie przewidzieliśmy tego, albo mogliśmy zrobić to inaczej”?

00:16:26
Danny: Zabawne jest to, że dzięki Mistrzostwom Narodowym, które odbyłem za pośrednictwem mojego klubu lekkoatletycznego – PAC, również z siedzibą w Kralingen – uzyskałem analizę rywalizacji, której przeciwnicy prawdopodobnie nie mieli w tamtym momencie. I dlatego powiedziałem już Lowiemu: „Wyrzućmy z głowy pierwsze jedenaście czy dwanaście kilometrów, przebiegnijmy je spokojnie, mniej więcej w tempie zawodów, ale wiedzieliśmy, że potem trasa będzie już tylko z górki, więc łatwiej osiągnąć wyższe tempo z mniejszym obciążeniem”. wysiłek. I tak widzieliśmy, jak numer 1 cały czas przed nami uciekał, aż do dwunastego kilometra, a potem po prostu wpadliśmy na niego jak dzikusy.

00:17:12
Lowie: Tak, i co wydało mi się zabawne, to to, że myślę, że świadomie zdecydowałeś się podzielić ze mną pewnymi informacjami, a pewne informacje zataić.

00:17:20
Danny: Tak, zgadza się. Tak, w pewnym momencie faktycznie wyprzedziliśmy numer 1, ale wtedy nie powiedziałem, że już go wyprzedziliśmy, żeby on i tak pobiegł szybciej, a my byśmy się wybiegali, żebyśmy mieli pewność, że zostaniemy mistrzami.

00:17:35
Leon: Tak. Tak naprawdę, w pewnym stopniu świadomie wykorzystałeś jego niepełnosprawność.

00:17:39
Danny: Tak naprawdę, nadużyłem wtedy jego zaufania, tak, tak, to prawda.

00:17:43
Lowie: Ale wcześniejsza umowa brzmiała też tak: „Lowie, skup się na bieganiu, a będziesz tylko kiwał głową i nucił od czasu do czasu, ale nie marnuj energii na gadanie o różnicach i skup się na oddechu”, bo to była oczywiście moja największa pułapka podczas treningu. I na to właśnie zwracałem wtedy uwagę, na ten oddech. I co jakiś czas słyszałem coś od Danny'ego i myślałem: „O, informacja, zrób coś z nią, nic z nią nie rób”, i tak dalej. I myślę, że to też idealna pozycja dla partnera, partner nadzoruje drogę, ale w tym przypadku również wyścig, trasę wyścigu, i upewnia się, że wszystko idzie dobrze, nie ciągnąc mnie za sobą. Więc oczywiście przebiegłem całe pięćdziesiąt kilometrów sam.

00:18:34
Leon: Tak. I jakie to było uczucie, gdy zbliżałeś się do mety?

00:18:42
Lowie: Chyba pamiętam, jak wyjąłeś telefon, żeby wysłać komuś SMS-a albo...

00:18:48
Danny: Nie, tak naprawdę chciałem to sfilmować, jak przekraczasz linię mety. Nie wyszło, ale jednocześnie wciąż podjudzałem publiczność, mówiąc: „To numer 1, holenderski mistrz Running Blind”.

00:19:01
Lowie3: Ale presja spadła, zwłaszcza na ostatnich stu metrach, potem presja spadła.

00:19:06
Danny: Tak. Chyba jedną z zasad było to, że ja, jako kolega, musiałem trzymać się liny przez cały czas i udało mi się to zrobić przez ostatnie sto metrów, no, nie ostatnie sto metrów, tylko ostatnie dwadzieścia czy piętnaście metrów. Nie mogłem już tego robić, bo nie dało się już trzymać. A potem Lowie wpadł na ekipę filmową.

00:19:28
Leon: Jak poszło?

00:19:31
Lowie: Ekipa filmowa była zaledwie metr za linią mety, a ja przekroczyłem ją jak szalony i szedłem prosto… Wciąż widziałem twarz mężczyzny, ale on był naprawdę przestraszony, bo nie spodziewał się, że wpadnę w ten sposób, ale naprawdę ich przewróciłem. Więc wbiegłem w ekipę filmową z prędkością piętnastu, czternastu kilometrów na godzinę, jak sądzę, a ci ludzie nie wiedzieli, co ich właściwie trafiło.

00:19:57
Leon: Tak, ktoś, kto to zobaczy, prawdopodobnie zatrzyma się w porę.

00:20:01
Danny: Tak tak.

00:20:02
Leon: Tak. Świetnie. A jak reagują na to twoi rodzice?

00:20:06
Lowie: Byli dumni jak paw. Oni też tego nie mieli... Prędkość, z jaką to poszło, i piłki zaczęły się toczyć. Mój brat też wcześniej powiedział, że bardzo chce iść i powiedział: „Tak, ale mistrzu Holandii, nie sądzę, żebyś nim został. Byłoby wspaniale, gdybyś nim został, i wtedy chciałbym tam być”. Ale potem był rozczarowany, bo pomyślał: „No cóż, nawet mu się udało”.

00:20:29
Leon: Tak tak.

00:20:30
Lowie: Myślał więc o tych trzech miesiącach, że „to prawdopodobnie nie zadziała”, bo oczywiście, jeśli chodzi o szkolenie, to bardzo krótko. Ale tak, byli naprawdę bardzo dumni, że się udało.

00:20:43
Leon: Ale co teraz?

00:20:47
Lowie: Tak, obrona tytułu to moim zdaniem jedyne rozwiązanie. Myślę, że w listopadzie po prostu zaliczymy dobry występ, niezależnie od tego, czy wygramy, czy nie, to będzie po prostu kolejna ciekawa walka. Mam nadzieję, że w tym roku znów uda nam się powalczyć z Timem, w którym pokaże swoją siłę i będziemy mogli się dogadać do ostatnich kilometrów, a potem zobaczymy, kto w tym momencie okaże się silniejszy. Myślę, że w ten sposób wygrywa sport, a także grupa docelowa „niewidomych i niedowidzących” wygrywa w momencie, gdy można stawić im czoła. A kiedy dołącza do nas trzeci zawodnik, którego jeszcze nie znamy, a on nagle okazuje się być bardzo dobry, to oczywiście cieszy, bo wtedy my, jako grupa docelowa „niewidomych i niedowidzących”, pokazujemy, że też potrafimy coś zdziałać. Mam więc nadzieję na kolejną ciekawą walkę.

00:21:46
Leon: A czy są jeszcze jakieś zawody, w których chciałbyś wziąć udział?

00:21:50
Lowie: Pobiegnę trochę. Myślę, że Danny zrobi to samo. Bieg Dam tot Damloop jest znowu w moim programie. Pobiegnę też mniejszy dystans z maratonem w Amsterdamie, a nie cały maraton. Więc naprawdę znów wezmę udział w dużych imprezach w Holandii.

00:22:08
Leon: Tak, ale czy nadal chcesz wyjechać za granicę?

00:22:11
Lowie: To jest chęć zrobienia tego podczas jednego dnia biegu terenowego, więc góry, to… Nie wiem, czy Danny kiedykolwiek będzie na to otwarty

00:22:20
Danny: Nadal mam lęk wysokości, więc nie sądzę, żebym w tym momencie miał z tym problem. Ale może uda ci się to zrobić z innym kumplem, oczywiście możesz też mieć innego kumpla.

00:22:31
Lowie: Tak, i robię przy tym trochę więcej biegów terenowych i ultramaratonów. Ale naprawdę chciałbym pojechać w góry do Szwajcarii albo innego kraju. To oczywiście też wyzwanie dla kogoś, kto jest mniej widoczny, ale w ten sposób można się czymś zająć. I myślę, że po prostu iść o krok dalej i zastanawiać się: „Jak daleko mogę dojść?”, to właśnie to… Twoja mentalność i determinacja sprawiają, że masz w sobie coś… Ten duch walki to podtrzymuje.

00:23:06
Leon: I w ten sposób masz nadzieję zainspirować ludzi ADOA.

00:23:12
Leon: Z pewnością!

00:23:13
Leon: Więc ludzie, którzy to mają, w ten sposób również znajdują swoją drogę w eksperymentowaniu i odkrywaniu czegoś, czego…

00:23:19
Lowie: Tak, w obszarze sportu lub innych hobby, które na początku wydają się trudne. Ale z czasem, kiedy się uda, to uczucie jest bardzo przyjemne, tak.

00:23:31
Leon: Tak. Co to dla ciebie znaczy, to uczucie? Czy możesz je bardziej nazwać?

00:23:37
Lowie: Myślę, że jest taki moment – ​​na przykład przed zdobyciem Mistrzostwa Krajowego i po zdobyciu Mistrzostw Krajowych, ale mam takie same odczucia co do maratonu w Rotterdamie. Jest taki moment, zanim zostaniesz tak powitany przez publiczność podczas Coolsingel, i myślę, że każdy, kto kiedykolwiek przebiegł maraton – a już na pewno ten pierwszy raz, i to w Rotterdamie – zdaje sobie sprawę, że kiedy jesteś tak niesiony podczas Coolsingel, tak, to jest uczucie, nigdy wcześniej czegoś takiego nie doświadczyłem. A w momencie przekroczenia tej granicy, mogę się tym wzruszyć, z pewnością dlatego, że robiłem to wtedy z kumplami, a potem się przytulacie i myślicie: „Tak, jednak daliśmy radę”. Tak było również w przypadku Mistrzostw Krajowych, to po prostu coś w rodzaju – masz w głowie rodzaj biblioteki wspomnień, prawda? – jakbyś przechowywał pewnego rodzaju wspomnienia. A kiedy czasami zdarza mi się siedzieć samemu w domu i pić herbatę, myślę sobie: „O tak, te Mistrzostwa Krajowe, to było naprawdę super, że je wtedy wygraliśmy”.

00:24:38
Leon: Tak, tak, świetnie! Dziękuję.

00:24:44
Danny: Tak, proszę bardzo.

00:24:45
Lowie: Tak, proszę bardzo.

00:24:47
Leon: Dziękuję za wysłuchanie tego podcastu.

00:24:50
Maud: Jeśli masz dodatkowe pytania lub chcesz omówić tę kwestię, skontaktuj się z nami za pośrednictwem naszej strony internetowej adoa.eu.

Udostępnij tę wiadomość poprzez
Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
WhatsApp